Odchudzanie ze Slimette – recenzja

Odchudzanie ze Slimette – recenzja
Rate this post

slimette

I wreszcie nadszedł czas, kiedy mogę zaprezentować Wam efekty działania Slimette (aktualnie >>> Silvets) – preparatu, który reklamowany jest jako jeden z najlepszych środków wspomagających odchudzanie. Czy mi się udało? Zapraszam do zapoznania się z pełną recenzją.

O Silvets (wcześniej Slimette) nie będę już się rozpisywać. Wspomnę tylko, że to preparat, który bazuje na unikalnym połączeniu 5 składników wspomagających walkę ze zbędnymi kilogramami.

Działa wielopłaszczyznowo, ponieważ:

  • przyspiesza metabolizm,
  • hamuje łaknienie,
  • wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej,
  • pobudza.

Jednocześnie, ze względu na zawartość wyciągu z jagód Acai, wykazuje działanie prozdrowotne.

Więcej o Slimette przeczytacie w poprzednim wpisie (klik) albo na stronie producenta (klik).

 Mój dzień ze Slimette

Choć producent zalecał spożywanie nawet 4 kapsułek dziennie, ja łykałam tylko po 2. Chciałam sprawdzić, czy nawet i w takiej ilości dzięki preparatowi będę mogła schudnąć.

Każdy dzień kuracji odchudzającej – w kwestii menu – wyglądał mniej więcej tak:

– 1 kapsułka przed śniadaniem,

– śniadanie (płatki owsiane na mleku lub 2 bułki z pełnoziarniste + wędlina i ser żółty)

– II śniadanie (duży jogurt owocowy + owoc lub 1 bułka pełnoziarnista + wędlina + ser żółty)

– 2 kapsułka przed obiadem

– obiad (tutaj w zasadzie się nie ograniczałam, więc jadłam na co akurat miałam ochotę)

– kolacja (twarożek / 1 bułka pełnoziarnista).

Oczywiście ciężko mi teraz opisać co dokładnie jadłam dzień po dniu. Zapewniam Was jednak, że na pewno się nie głodziłam. Było też miejsce na słodkości (oczywiście w ograniczonych ilościach i nie każdego dnia). Nie czułam się jakoś specjalnie głodna, więc przypuszczam, że to efekt działania składników zmniejszających łaknienie. Aczkolwiek apetyt na słodycze nie ustąpił.

Nie zapominałam oczywiście o aktywności fizycznej. A to wszystko ze względu na zawartość L-karnityny. Chciałam maksymalnie wykorzystać jej właściwości, a tylko przy systematycznym treningu ma ona okazję wspomóc redukcje tkanki tłuszczowej. Starałam się ćwiczyć 3 razy w tygodniu, jednak nie zawsze mi się to udawało. Albo jeździłam na rowerze, albo biegałam. Korzystałam też z siłowni.

Mój cel – 5 kilo mniej, a efekty?

Miałam cichą nadzieję na to, że uda mi się pozbyć choćby 5 kilogramów. Taki był mój cel na początku kuracji. Bałam się trochę, że to „za wysokie loty” jak na pierwszy raz.

Choć już w trakcie trwania mojego odchudzania ze Slimette czułam, że co nieco schudłam, bałam się stanąć na wagę po 4 tygodniach odchudzania. Nie chciałam doznać rozczarowania, bo strasznie nastawiłam się na te 5 kilo mniej, tym bardziej że czytałam wiele pochlebnych opinii.

I w moim przypadku tabletki Slimette nie zawiodły. W sumie straciłam 6,4 kg!

Efekty odchudzania ze Slimette

To ogromny sukces, bo nie pamiętam, abym kiedykolwiek osiągnęła takie rezultaty. Oczywiście jestem świadoma tego, że w uzyskaniu takiego efektu pomogło mi po części to, że nie objadałam się bezkarnie (ale i w pewnym stopniu to zasługa Slimette i składników hamujących apetyt) i ćwiczyłam. Ale w sumie o to właśnie chodzi.

Czy warto?

Przyznam szczerze, że pokładałam w Slimette spore nadzieje, ale gdzieś w duchu nie dawałam tym tabletkom większych szans. Tymczasem zaskoczyłam się naprawdę pozytywnie. Na pewno wrócę do nich jeszcze raz, bo te 61 kilo, choć jest sporym osiągnięciem, nadal mnie nie satysfakcjonuje. Dlaczego nie teraz? Ponieważ zakupiłam kolejne tabletki na odchudzanie, które będę testować. Ale o nich już wkrótce.

Jeśli ktoś zastanawiał się czy warto inwestować ponad 150 zł w Slimette, niech spojrzy na wyniki. One mówią same za siebie. Choć trzeba pamiętać o racjonalnym odżywianiu i aktywności fizycznej, dzięki Slimette można schudnąć bez większych wyrzeczeń.

PS [edycja 31-01-2017] Slimette zawierało acetylo l-karnitynę, Silvets zawiera l-karnitynę. Wydaje się, że to lepsza forma l-karnityny dla osób odchudzających się. Z informacji otrzymanych od koleżanek i znajomych wiem, że Silvets działa nieco lepiej – tak się w każdym razie wydaje, dlatego jeszcze raz i tym bardziej polecam.

Aha! Silvets można kupić o 20% taniej bezpośrednio u producenta pod adresem – Silvets Oferta Specjalna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eighteen − = twelve