Dieta nastolatków a hormony

Dieta nastolatków a hormony
Rate this post

Kontynuuję temat odżywiania nastolatków rozpoczęty w poprzednim poście <klik>. Dziś będzie rodzinnie. Gotowi? No to zaczynamy!

rodzinny obiad

Większość z nas pamięta jeszcze namowy babć i mam do jedzenia. Czy rację mają babcie, ciocie i mamy dokarmiając młodych ludzi co smakowitszymi kąskami? Powtarzając jak mantrę: musisz jeść, bo rośniesz? No, moim zdaniem, patrząc z perspektywy lat to, o ile w tych staraniach nie przesadzają i nie podsuwają swoim wnukom i wnuczkom, siostrzeńcom, bratankom, dzieciom pączusiów, frytek i hamburgerów – paradoksalnie mogą bardzo pomóc. Pomóc w rozwoju.

Dojrzewanie to taki okres w życiu człowieka, przez który każdy przejść musi i wszyscy przechodzą, ale… jakże różne są jego skutki! Sama nauka nie potrafi ich tak do końca przewidzieć, a okres dojrzewania i burza hormonalna są niemal czarną magią z punktu widzenia sceptycznego naukowca, który nie jest w stanie wysnuć prawdopodobieństwa na rozwinięcie się łabędzia z brzydkiego kaczątka.

Nawet rodzeństwo, czyli de facto osoby o najbardziej zbliżonym kodzie genetycznym, może rozwijać się zupełnie inaczej. Jedna dziewczynka zostanie drobną kobietką o zaokrąglonych kształtach, inna w ciągu pół roku przeobrazi się w wysmukłą łanię, a ich brat w czasie kilku tygodni z niepozornego chłopca może stać się barczystym drągalem. Owszem, to pewne przerysowania, ale jak najbardziej na miejscu. W życiu naprawdę dochodzi do takich sytuacji, a odpowiadają za nie hormony, tymczasem aktywność hormonów w ogromnej mierze zależy od tego, co na co dzień jemy.

Jeśli w okresie dorastania popełnimy błędy dietetyczne, tj. organizmowi czegokolwiek zabraknie, może dojść do sytuacji, w której nie osiągniemy pełni możliwości, tj. z kaczątka nie przeobrazimy się w łabędzia, bo jakiś proces zostanie zahamowany przez niedobory pokarmowe.

Czy babcie mają rację?

Paradoksalnie, dokarmiając młodego człowieka, mogą mieć ogromny wpływ na jego kształt w życiu dorosłym. Dieta dla nastolatek często jest dietą ubogą w składniki odżywcze, a tradycyjne obiady, są w tym przypadku doskonale odżywiającą bombą dietetyczną – zawierają i tłuszcze, i białka, i węglowodany – czyli składniki niezbędne każdemu, a w przypadku osób dorastających, z punktu widzenia gospodarki hormonalnej, są to składniki o kluczowym znaczeniu.

Tak więc drogi młody człowieku – jeśli babcia nie podsuwa ci słodkich łakoci, a jakieś fajne domowe obiadki – nie wzbraniaj się, bo one pomogą ci w rozwoju. To na pewno lepsze od fast-fooda!

Anita Jurkin

pozdrawiam :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen + = fifteen