Moim zdaniem: bieganie a odchudzanie

Moim zdaniem: bieganie a odchudzanie
Rate this post
Źródło: Kwejk.pl
Źródło: Kwejk.pl

Bieganie świetnie odchudza świadczą o tym wychudzone sylwetki długodystansowców.

Czy warto biegać? Tak. Czy musisz biegać żeby schudnąć? Nie. Jeśli biegać nie lubisz i właśnie stoisz przed dylematem czy jest sens zmuszać się do biegów, czy lepiej znaleźć sobie inną aktywność mam nadzieję, że tym tekstem trochę ci pomogę.

Cały świat biega?

Biegają osoby z pierwszych stron gazet, celebryci, politycy, aktorzy, biegają biznesmeni, biega przeciętny Kowalski, biega blogosfera. Gdy tylko ktoś chce pokazać jaki jest fit, zdrów, aktywny i na czasie pokazuje to biegając. Więcej: wszystkim sprawia to niesamowitą frajdę.

W takich warunkach przeciętny Kowalski,a na pewno przeciętna ja – osoba, która stara się świadomie dbać o swoją kondycję i zdrowie, zaczyna odczuwać presję.

Przymierza się do biegania raz i drugi.

Coś nie pasuje. Coś nie wychodzi.

Bieganie nie sprawia przyjemności.

Ale próbuje się przełamywać. Biega. Czuje presję, bo nie lubi tego robić. Klnie i biega….

I nic z tego.

Przestaje biegać, bo to nie ma sensu, ale natychmiast pojawiają się wyrzuty sumienia, ta cholerna presja wynikająca jedynie z kreowania biegania na najlepszy ze sportów nie daje spokoju. Z moich obserwacji wynika, że otoczenie postrzega cię tak:

Biegasz? – Pełen szacun. Wszyscy cię podziwiają i przez to stajesz się kimś wyjątkowym.

Uprawiasz nordic walking? – Eee tam, spacerki z kijkami, to tak jakby nic nie robić.

Ale to wszystko nie ma znaczenia!

Naprawdę nie ma. W bieganiu chodzi o zdrowie, a jeśli to ono jest najważniejsze można uprawiać każdy rodzaj sportu. Pod jednym warunkiem – sport musi sprawiać przyjemność, inaczej wszystkie wysiłki o kant stołu potłuc – nie mają większego sensu.

Bieganie = TurboSpalanie = szybkie odchudzanie

Skuteczność biegania doskonale obrazuje infografika, którą zamieszczam poniżej.

 

Zauważ, że:

  • w trakcie biegu przełajowego spalamy 6 razy więcej kalorii niż w czasie spaceru,
  • nawet na trucht organizm wydatkuje ponad 2 razy więcej kalorii, niż na spacer.

Z punktu widzenia odchudzania się warto biegać.

Warto też biegać ze względu na zdrowie, bo bieganie angażuje całe ciało i świetnie buduje kondycję.

Długodystansowcy kontra sprinterzy

Jeśli zdecydujesz się na bieganie zwróć uwagę na dwie rzeczy – różnice w budowie długodystansowców i sprinterów. O co chodzi? Chodzi o mięśnie:

  • bieganie na długie dystanse wiąże się z katabolizmem – utratą części tkanki mięśniowej, jeśli ci na niej zależy wybierz sprinty,
  • jeśli chcesz wysmuklić ciało wybierz długie dystanse, po pewnym czasie zyskasz sylwetkę długodystansowca, jak już pisałam na wstępie oni są z reguły smukli i wychudzeni, ja w każdym razie solidnie zbudowanego maratończyka na oczy nie widziałam :-).

Nie biegam, bo nie lubię – co robić?

Na pewno nie warto załamywać rąk, ani tym bardziej zrezygnować z aktywności.

Ja osobiście tak mam. Nie biegam, bo nie lubię, próbowałam się przełamać, ale tego nie znoszę, nigdy nie znosiłam. Na WF zawsze wolałam gimnastykę, z bieganiem byłam na bakier. Do dziś mi to zostało, co nie znaczy, że od czasu do czasu nie próbuję.

Opcje są dwie

Jeżeli i ty chcesz mimo niechęci czy dotychczasowych niepowodzeń próbować, to proponuję ci marszobieg, typowy trening interwałowy. Kiedyś Shape wypuścił fajną ścieżkę dźwiękową ułatwiającą zadanie. Trening miał tytuł Cyber Kardio MT 1 (MT od marszobieg terenowy). Jeśli poszukasz w sieci może jeszcze uda ci się go gdzieś odnaleźć. Trening trwa ok. pół godziny i nie wymaga biegania non stop. Da się przeżyć i na początek jest w sam raz.

Jeżeli wiesz już, że biegać nie lubisz i nie masz zamiaru podejmować kolejnych prób – też dobrze.

Wróć jeszcze na moment do powyższego diagramu i zobacz, że:

  • w czasie nordic walkingu możesz spalić dużo więcej kalorii niż biegnąc średnim tempem,
  • równie dużo spalisz tańcząc.

Zauważ też, że i w czasie marszu z kijkami i w czasie tańca zaangażujesz w trening całe ciało.

Nie lubiąc biegania nic nie tracisz. Serio!

Co Ty na to? Masz jakieś własne uwagi do tematu? A może sprawdzony patent na bieganie?

Anita Jurkin

pozdrawiam :-)

3 myśli na temat “Moim zdaniem: bieganie a odchudzanie

  • 27 września 2014 o 14:29
    Permalink

    Skakanie i bieganie nie są wskazane dla osób z chorymi kolanami, a właściwie każda otyła osoba ma kolana mocno przeciążone.

    Odpowiedz
    • 17 października 2014 o 19:19
      Permalink

      prawda, ja skakać też niespecjalnie lubię, jednak najlepsze są te “łagodniejsze” aktywności

      Odpowiedz
    • 4 lipca 2015 o 14:12
      Permalink

      prawda, ja na przykład nie mogę biegać, zawsze mam po tym problemy z kolanami, jeden bieg nie szkodzi, ale jak kiedyś biegałam regularnie co drugi dzień przez dwa tygodnie kolana się w końcu zbuntowały, technikę miałam dobrą, buty też i mięśnie nawet nieźle wyćwiczone, ale stawy nie dały rady, do dziś zastanawiam się czemu

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 + two =