Rate this post

tabletki na odchudzanie

Chyba nie ma takiej osoby, która – podejmując decyzję o odchudzaniu – sięga po jakieś środki wspomagające. Chodzi o oczywiście o suplementy diety, dzięki którym – podobno – można szybciej pozbyć się zbędnych kilogramów. Tak przynajmniej zapewniają producenci, a wiele osób daje się na to „złapać”. I tak było w moim przypadku. Nie chcę jednak teraz opisywać, jakie środki odchudzające okazały się totalną ściemą. Dziś postanowiłam zaprezentować najbardziej popularne składniki, które można znaleźć w suplementach diety, a które faktycznie mogą przyczynić się do przyspieszenia odchudzania.

Odchudzające supresanty apetytu

Wśród środków odchudzających dostępnych na rynku wyróżnić można supresanty apetytu. Są to preparaty, których celem jest zahamowanie napadów głodu. Nie da się ukryć, że jest to jedna z największych bolączek osób odchudzających się. A to wszystko przez drastyczne diety, które w znaczny sposób ograniczają dawkę kalorii.

Dla wielu osób supresanty apetytu to „pic na wodę fotmontaż”, ale… ja osobiście uważam, że takie preparaty mają rację bytu. Oczywiście nie wszystkie, ponieważ wszystko zależy od składników. Oto wyniki moich wnikliwych poszukiwań i obserwacji.

  • Chrom

Jest to pierwiastek, który ma wpływ na produkcję insuliny oraz odpowiada za magazynowanie glukozy w mięśniach. Stwierdzono wówczas, że chrom reguluje poziom cukru we krwi. A jak wiadomo, gwałtowny spadek glukozy odpowiada za nadmierny apetyt. I zostało to potwierdzone badaniami naukowymi.

Znajdując tę informację, przypomniałam sobie, że dawno dawno temu znalazłam jakiś artykuł w gazecie, że chrom doskonale tłumi apetyt, szczególnie na słodycze. Bingo! Właśnie czegoś takiego potrzebowałam, bo nie mogłam pozbyć się chęci podjadania słodkości – tak sobie myślałam wtedy.  Ale wtedy takie tabletki kosztowały kupę kasy, więc nie mogłam sobie na nie pozwolić. Czas więc spróbować tego wynalazku i sprawdzić, czy faktycznie działa. No bo biorąc pod uwagę zasadę oddziaływania tego pierwiastka, wszystko to brzmi racjonalnie. O dziwo, tabletki z chromem są tanie niczym barszcz. Tym bardziej muszę spróbować, np. Bio-Chrom.

  • Dojrzała Hoodia Gordonii

To egzotyczny kaktus, o którym chyba słyszał każdy. A to dlatego, że właściwości odchudzające tej rośliny odbiły się szerokim echem w amerykańskich mediach. Okazało się, że sukulent ten wspomaga odchudzanie właśnie poprzez tłumienie apetytu. A to wszystko za sprawą zawartej w ekstrakcie dojrzałej rośliny substancji p57, która skutecznie oszukuje mózg, zamieniając mechanizm głodu w mechanizm sytości.

Dotarłam do informacji, że badania nad efektywnością Hoodii Gordonii prowadził m.in. dr Richard Dixey. Gdy doszło do testowania ich działania, okazało się, że tabletki z Hoodią pozwoliły na zmniejszenie dziennego zapotrzebowania na energię – nawet o 1000 kcal. Zaciekawiło mnie to, więc zaczęłam szperać dalej i co się okazało? Na rynku dostępnych jest wiele suplementów z Hoodią, jednak największą popularnością cieszy się Hoodia Gordonii Plus. Całe szczęście jest on dostępny na polskim rynku – u oficjalnego dystrybutora. Coś czuję, że i te tabletki muszę wypróbować. Ciekawa jestem czy faktycznie ten kaktus to wybawienie dla osób odchudzających się…

  • Caralluma Fimbriata

To kolejna roślina, której nazwa brzmi dość egzotycznie, a która wykazuje właściwości odchudzające. Sukulent ten rośnie w Indiach i – podobno – od dawna słynie ze swojego działania, polegającego na tłumieniu apetytu. Sekretem skuteczności jest obecność substancji, która – tak jak w przypadku p57 w Hoodii Gordonii – oddziałuje na podwzgórze, hamując apetyt. Nie dotarłam jednak do informacji, jak substancja ta (w przeliczeniu na kalorie) zmniejsza zapotrzebowanie na jedzenie. Mam jednak nadzieję to sprawdzić, bo preparat z tą substancją także znalazłam w polskim sklepie – Vitalab.pl.

A jakie jest Wasze podejście do suplementów – supresantów apetytu? Działają na Was? Może macie swoje sprawdzone preparaty?

Zmiana sposobu odżywiania jako sposób na odchudzanie?
Ćwiczenia na płaski brzuch

FEEDBACK


jeden + = 9

osiemdziesiąt cztery + = osiemdziesiąt dziewięć