Jedzenie, które nie tuczy, a nawet trochę odchudza
4.5 (90%) 2 votes

Czy wiesz, że jedząc kapustę, można schudnąć? Nie, nie obawiaj się, nie mam zamiaru namawiać Cię do przejścia na dietę kapuścianą! Chcę jedynie zwrócić Twoją uwagę na produkty, które powinny zagościć w Twojej diecie. Jeśli zależy Ci na zrzuceniu lub utrzymaniu wagi naprawdę nie powinno ich w niej zabraknąć.

Wyobraź sobie, że odchudzające właściwości mogą mieć i tłuszcze i białka i węglowodany. Kluczem do sukcesu jest sięgnięcie po odpowiednie produkty spożywcze i spożywanie ich zgodnie z zaleceniami tj. w takich ilościach, by nie przesadzić, a jednocześnie dostarczyć organizmowi tyle składników odżywczych, by procesy biochemiczne stale zachodzące w organizmie przebiegały tak sprawnie, jak to tylko możliwe.

Jakich produktów spożywczych nie warto unikać, bo odbije się to na metabolizmie, zdrowiu, urodzie i odchudzaniu?


Fasola i rośliny strączkowe

Zjadając fasolkę po bretońsku, na pewno sobie zaszkodzisz, to potrawa zawiesista, zawierająca oprócz niskokalorycznej fasoli również tłuszcze (najczęściej zwierzęce), bywa zagęszczona mąką (albo zasmażką), dodajemy do niej przeciery pomidorowe, czyli między innymi konserwanty. Tymczasem przygotowanie zdrowej fasolki wcale nie jest wielkim problemem – wystarczy ją ugotować, doprawić i ewentualnie, już na talerzu, połączyć z innymi pokarmami. Rośliny strączkowe są bardzo zdrowe, bo zawierają bardzo dużo białka (przyspieszającego metabolizm), doskonale wypełniają przewód pokarmowy, dzięki czemu szybko można się nimi nasycić, zawierają dużo błonnika niezbędnego do prawidłowego przebiegu trawienia, sporo żelaza i kwasu foliowego.
Potrawy z roślin strączkowych są zdrowe, bo zapobiegają problemom z okrężnicą (rakowi), chorobom serca i naczyń krwionośnych, minimalizują też ryzyko wystąpienia nadciśnienia (pod warunkiem, że nie będziemy przesadzać z solą).

Zamiast fasoli możesz jeść soczewicę! To dopiero cudne warzywo. Ostatnio na okrągło dodaję ją do zupy pomidorowej (tą czerwoną) jest o niebo lepsza od ryżu czy makaronu!

Orzechy

Uważane są za pokarmy wysokokaloryczne. Faktycznie mają sporo kalorii, ale kalorie te to głównie nienasycone kwasy tłuszczowe – niezbędne naszym organizmom.

Zajadając się prażonymi orzeszkami, obficie przyprawionymi solą na pewno nie schudniesz, ale już garść migdałów, orzechów włoskich, laskowych czy brazylijskich (przebogatych w magnez!) na pewno Ci nie zaszkodzi. Oczywiście trzeba jeść je z umiarem, ale jak wynika z badań kilkanaście (do 20) sztuk migdałów czy innych orzechów nie tylko nikomu nie szkodzi, ale i skutecznie obniża apetyt.

Innymi słowy można się nimi doskonale nasycić i to na długo. Przy okazji warto zauważyć, że taka ilość migdałów dostarcza naszemu organizmowi połowę dziennej dawki witaminy E – to ważna i cenna właściwość, pamiętajmy o tym, bo witamina E jest przecież witaminą młodości.
Orzechy poprawiają też koncentrację, zapobiegają chorobom serca, minimalizują ryzyko utraty mięśni (np. wskutek diety redukcyjnej), no i oczywiście przedłużają młodość.

Zielone warzywa, czyli szpinak, brokuły i kapusta

W tym gronie znajdują się też szparagi, papryka, fasolka szparagowa i wiele wiele innych roślin, które zawierają ogromne ilości błonnika, dostarczają organizmowi niewielkich ilości kalorii za to świetnie nasycają, są skarbnicą witamin i minerałów, zapobiegają wielu chorobom (w tym nowotworom i zawałom) i oczywiście odchudzają.
Pamiętaj jedynie o tym, by nie zjadać ich z zawiesistymi sosami i gotować je tak, by nie traciły cennych składników odżywczych (najlepiej na parze) i nie rozgotowywać, a już na pewno nie odsmażać. Warzywa te są na tyle ‘fajne’, że można z nich komponować nieskończenie wiele różnych sałatek i surówek, wzbogacając dla smaku np. zmielonymi ziarnami słonecznika, a nawet orzechami, doprawiając olejami (źródłami cennych kwasów tłuszczowych) i ziołami, które również wspomagają odchudzanie.

Mięso, ryby i jajka

Są doskonałymi źródłami białek, a więc cegiełek, z których zbudowany jest nasz organizm i … paliwa do piecyków metabolicznych. Białka przyspieszają metabolizm stąd i popularność typowo białkowej diety Dukana. Diety tej raczej nie polecam, a jeśli już to na krótką metę, bo trudno nazwać ją dietą fizjologiczną, za to polecam zjadanie pewnych ilości białek w każdym z posiłków (a przynajmniej w większości z nich).

Jeśli nabiał, to raczej taki, który ma wysoką zawartość tłuszczu, a jajka zdecydowanie nie w majonezie. Jeśli nie masz problemów z cholesterolem jajkami możesz zajadać się praktycznie do woli.

Osoby, które wzbogacają dietę o produkty wysokobiałkowe tracą na wadze dwa razy więcej w tym samym czasie, co osoby rezygnujące ze spożycia PEŁNOWARTOŚCIOWEGO BIAŁKA.
Pamiętaj o zachowaniu zdrowego rozsądku, bo nadmiar białka zakwasza organizm, a to już jest zjawisko, którego zdecydowanie powinniśmy unikać.

Pieczywo

Większość diet zaleca unikanie pieczywa, ja w zasadzie też je ograniczam,  ale pieczywo pełnoziarniste jest bardzo bogate w błonnik, poza tym zawiera białko, tiaminę, ryboflawiny, a nawet witaminę E, magnez, cynk, potas, żelazo i wapń. Chleb wcale nie musi bezwartościowym dostawcą kalorii. Ma znacznie więcej walorów odżywczych niż mogłoby się nam wydawać. Ważne jest jedynie to by zjadać chleb wypiekany z odpowiedniej mąki. W sklepach spotkamy często pieczywo barwione, z prawdziwym chlebem razowym ma ono niewiele wspólnego.

Czytaj etykiety przed zakupem, albo… wypiekaj chleb samodzielnie. Wbrew pozorom to dość łatwe. Przepisem na niezawodny chlebek, taki który zawsze się udaje, postaram się podzielić w najbliższym czasie – trzeba z nim uważać o tyle, że jest naprawdę smaczny i w chwilach niepohamowanej żarłoczności można się nim masakrycznie zapchać :-).

Owsianki, musli, płatki itp.

Mają podobne walory do ciemnego pieczywa, pod warunkiem, że nie są produkowane z wysoko przetworzonych produktów. Zawierają mnóstwo błonnika, dostarczają węglowodanów złożonych i energetyzują. Warto zjadać je na śniadanie, z owocami (dostarczonej w ten sposób energii wystarczy nam na bardzo długo).

A może Ty znasz jakieś pokarmy warte uwzględnienia w tej liście? Koniecznie daj znać jakie!

10 sposobów na szybsze odchudzanie
Czy warto stosować orlistat?

Anita Jurkin

pozdrawiam :-)

1 Comment

Zostaw komentarz

FEEDBACK

48 − = czterdzieści cztery