Rate this post

dieta

Każda dieta redukcyjna wiąże się z ograniczeniem kaloryczności posiłków. Jest to bowiem jedyna metoda prowadząca do deficytu energetycznego. A jak to zawsze w takich przypadkach bywa, pojawia się … głód. Pewnie zapytacie teraz „a po co w ogóle ten głód?”. Okazuje się, że to wymysł natury, dzięki któremu człowiek mógł przetrwać. To denerwujące nas ssanie w żołądku miało zmusić do poszukiwania pożywienia.  Niestety, w momencie odchudzania głód pojawia się bardzo często. Jednakże można powiedzieć, że jest to coś normalnego i zdarza się każdemu, ponieważ organizm przyzwyczajony do sporej porcji kalorii, gdy otrzymuje ich mniej, po prostu się ich domaga. To tak samo, jakby otrzymywać bukiet kwiatów – dzień w dzień – a potem… nagle z jakiegoś powodu (albo i bez powodu) ich nie otrzymywać. Każdy by się zdenerwował i ich domagał, prawda?

Doskonale wiem, jak okropne jest to uczucie. Ssanie w żołądku, nieodparta pokusa na zjedzenie. Czegokolwiek. Na szczęście istnieje kilka sposobów, dzięki którym można zmniejszyć apetyt.

Jedz często, ale mniejsze porcje

Częstym błędem dietetycznym jest drastyczne ograniczenie ilości posiłków. Takie głodowanie nie ma jednak sensu, ponieważ spowalnia przemianę materii i paradoksalnie nie sprzyja odchudzaniu. Ponadto kilkudniowa głodówka sprawia, że w pewnym momencie nie wytrzymujemy tej presji i … rzucamy się na jedzenie. Efekt jo-jo w tej sytuacji jest murowany.

Dlatego też najlepszym rozwiązaniem jest spożywanie posiłków częściej, ale w mniejszych porcjach. Najlepiej przygotować jadłospis składający się z 5-6 posiłków. Obiad powinien być najbardziej kaloryczny, zaś na kolacja – lżejsza.

Postaw na białko

Dieta Dukana budzi wiele kontrowersji, jednakże racjonalne spożywanie produktów białkowych jest jak najbardziej uzasadnione. A wszystko dlatego, że proteiny trawione są bardzo wolno. Dzięki temu przez długi czas nie będziesz odczuwać głodu.

Chcąc ograniczyć apetyt, warto zjeść twarożek albo białkowy koktajl.

Postaw na błonnik

Błonnik to substancja balastowa, która nie tylko reguluje pracę jelit, ale również hamuje apetyt. A to z tego powodu, że w żołądku – pod wpływem wody – ulega pęcznieniu. W efekcie wypełnia znaczną część żołądka, co tłumi głód.

Warto jednak pamiętać, by z błonnikiem też nie przesadzać. Szczególnie wtedy, jeśli wcześniej raczej nie byliśmy skłonni do spożywania produktów wysokobłonnikowych. Nadmiar tej substancji może dawać zupełnie odwrotne efekty. Bardzo często „przedawkowanie” prowadzi do zaparć, zwolnienia perystaltyki, a nawet do jej całkowitego porażenia. Nierzadko dochodzi do powstawania uciążliwych wzdęć.

Na błonnik powinny uważać również kobiety stosujące doustną antykoncepcję. Substancja ta opóźnia wchłanianie niektórych składników z przewodu pokarmowego, a więc może doprowadzić nawet do nieplanowanej ciąży.

Decydując się na spożywanie błonnika, należy wypijać przy tym spore ilości wody.

Sprawdzone przeze mnie – supersanty apetytu

Ja bym od siebie dodała jeszcze supresanty apetytu. Niektóre z nich u mnie sprawdziły się super. Faktycznie hamowały apetyt, także na słodycze. Dzięki nim dieta faktycznie przebiegała dużo łatwiej, a ja nie musiałam martwić się o niekontrolowane burczenie w brzuchu i ssanie w żołądku.

Aktualnie stosuję Slimette (do końca kuracji pozostało mi jeszcze kilka dni, więc o szczegółach niebawem),  jednakże nie jest to typowy supresant apetytu, a raczej fat-burner. Jakiś czas temu stosowałam preparaty z Hoodią (pisałam o tym TUTAJ) i byłam zadowolona. Zresztą cały czas tabletki te cieszą się ogromną popularnością, a to znaczy, że muszą działać.

Można też spróbować zawalczyć z głodem, zażywając preparaty z Caralluma fimbriata, np. Caralluma Actives.

Skuteczność suplementów warto sprawdzić, bo – przynajmniej w moim przypadku – znacznie ułatwiły radzenie sobie z napadami głodu.  A Wy, jakie macie patenty na walkę z nadmiernym apetytem?

Tłuszcze - czy naprawdę są niepotrzebne w diecie?
Chudniesz podczas jedzenia - czy to możliwe?

FEEDBACK


cztery + 1 =

71 − = sześćdziesiąt jeden