Rate this post

Nie ma co gadać, gdy czas na działanie, prawda? Dlatego już na początku podrzucam wam świetny trening na spalanie tkanki tłuszczowej. Umożliwia spalenie 1000 kcal, a ponieważ trwa ponad godzinę gros spalanych kalorii pochodzi właśnie z tłuszczu.

Z powodzeniem można go nazwać ‚fat-killerem’. Jest ciężki, ale ćwiczenia nie są skomplikowane, wymaga kondycji, ale i buduje kondycję. Gorąco go wam polecam!*

*Z pewnymi zastrzeżeniami. Lista zastrzeżeń poniżej.

Dopasowanie treningu do możliwości organizmu

Przede wszystkim chodzi o to, żeby nie rzucać się na trening jak szczerbaty na suchary, bo to nie może wyjść na dobre. Bo co z tego, że w trakcie można spalić 1000 kcal skoro trening może wyrządzić poważne szkody?

Raz tak zrobiłam i nie powtórzę – po paru miesiącach nicnierobienia ze sobą przeforsowałam się godzinnymi ćwiczeniami (co tam godzinka na siłowni mogłoby się zdawać!) po czym przez tydzień nie mogłam się ruszyć tak pouszkadzałam sobie mięśnie.

Jeśli nie ćwiczysz wybierz na początek krótszą wersję podobnych ćwiczeń.

Spalanie tkanki tłuszczowej a długość treningu

Tradycyjna “szkoła spalania” głosi, że jedynie długi trening (powyżej 20 minut) umożliwia spalenie tkanki tłuszczowej w trakcie ćwiczeń, ale może też zagrażać masie mięśniowej.

Dzieje się tak dlatego, że organizm na początku spala to co ma pod ręką, a rezerwy tłuszczowe zaczyna spalać po około 20 minutach.

Jeśli założymy, że to najlepszy sposób na pozbycie się tkanki tłuszczowej – trening proponowany przez Fitness Blender należałoby uznać za bliski ideału (lub wręcz idealny).

Jest jednak jeszcze inne podejście do ćwiczeń – zgodnie z nim trening powinien być możliwie krótki ale bardzo intensywny. Mowa o metodzie Tabaty lub treningu HIIT. Jedynie te formy aktywności chronią mięśnie i to one najlepiej wpływają na tempo przemiany materii.

Jeżeli uznamy, że poprawa tempa metabolizmu i ochrona mięśni jest priorytetem – proponowany przeze mnie trening należałoby uznać za niewłaściwy.

Decyzję pozostawiam wam. Ja wciąż się waham. Pamiętam, że kiedyś bardzo lubiłam dłuugo ćwiczyć – 1,5 godziny na stepperze czy rowerku stacjonarnym sprawiało mi ogromną przyjemność. Faktycznie wtedy chudłam i nie zauważałam, by z moim organizmem działo się coś nie tak.

Z drugiej strony doceniam też dobrodziejstwa treningów interwałowych, dziś chyba nawet bardziej je lubię, bo pomagają oszczędzać czas i nie są tak angażujące i nudne jak typowe fat-burningi.

 

 

Dieta 1000 kalorii - jak na niej wytrwać i nie przytyć?
Eksperyment zielona kawa - efekty Małgosi

Anita Jurkin

pozdrawiam :-)

FEEDBACK


pięć + = 11

− pięć = 1