Jak Schudnąć 10 kg w 2 miesiące? Historia z Życia Wzięta
4.1 (81.05%) 19 votes

Po 2 czy 3 miesiącach braku kontaktu wpadłam przypadkiem na Helenę, której nie poznałam, bo w tym czasie schudła ponad 10 kg. Musiałam się dowiedzieć, jak to zrobiła – oto jej przepis na to, jak schudnąć 10 kg w 2 miesiące.

Początkowo czułam się trochę zażenowana, bo nie wypada wypytywać ludzi o takie rzeczy, ale uznałam, że historia Heleny jest najlepszym przykładem tego, jak wiele można osiągnąć praktycznie bez wyrzeczeń. Serio – bez większych wyrzeczeń i bez męki. Co więcej – bez głodu, bez katowania się ćwiczeniami i bez cudownych pigułek. Postępowanie Heleny było proste – zrobiła sobie plan i się go trzymała. Nie powiem, poczułam też trochę dumę, bo okazało się, że Hela korzystała z niektórych porad, które wrzucałam na bloga.

Gotowi do lektury? No to zapraszam, oto recepta Heli na skuteczne odchudzanie i na to, jak schudnąć 10 kg w 2 miesiące!

jak schudnac 10 kg w 2 miesiace

HISTORIA HELI:

To, że tyle schudłam, może wyglądać na cud i odchudzanie jakąś szczególną metodą, ale od razu na początku zaznaczam, że nie stosowałam żadnych cudownych diet, żadnych wspomagaczy, nie spędzałam też godzin na siłowni.

Jeszcze dziesięć tygodni temu rzeczywiście ważyłam 80 kg, teraz ważę 65 i wciąż jeszcze tracę tłuszcz, ale zawdzięczam to tylko i wyłącznie zmianom w codziennej diecie i w stylu życia. Niczemu więcej i tak naprawdę muszę Ci powiedzieć, że

WCALE SIĘ NIE ODCHUDZAŁAM, PO PROSTU PO OSTATNIEJ WIZYCIE U LEKARZA POSTANOWIŁAM ŻYĆ ZDROWIEJ I POPRAWIĆ WYNIKI!

A zrzucenie tych 15 kg to efekt tylko i wyłącznie efekt zdrowego odżywiania się i … niczego więcej, bo nordic walking 2 do 3 razy w tygodniu uprawiałam już wcześniej.

Tak więc do rzeczy, jak schudnąć 10 kg w 2 miesiące? Oto moja recepta:

Jak schudnąć 10 kg w 2 miesiące? Jedz:

WARZYWA NA PRZEKĄSKĘ

Kiedyś zawsze miałam w domu jakieś snaki, ciastka, orzeszki – takie tam małe różności, które sobie podjadałam, gdy tylko miałam ochotę na przekąskę. Pierwsze co zrobiłam, to wyrzuciłam wszystkie te rzeczy, a kupiłam trochę ogórków, papryk i marchewek. Starałam się zawsze, by mieć je gdzieś pod ręką – już obrane i pokrojone w wygodne paski (gdy tylko się kończyły, obierałam i kroiłam następne). Trzymałam je w miseczkach na blacie w kuchni i na stole w pokoju. Gdy tylko pojawiała się ochota na podjadanie, sięgałam po ogórka, paprykę lub marchewkę. Tym prostym sposobem już w ciągu 2 tygodni zrzuciłam 3 kilo.

Potem przyszedł czas na kolejne zmiany.

MIĘSO, NABIAŁ, JAJKA – RAZ, MAX 2 RAZY W TYGODNIU

Zawsze byłam za produktami zwierzęcymi: mięsem, nabiałem i jajami. Problem w tym, że nawet stosując dietę, nie potrafiłam, bazując na tych produktach, zachować zdrowego rozsądku i jakoś umiejętnie ograniczać kaloryczność posiłków, że nie wspomnę o objadaniu się. Rozważałam nawet przejście na jakąś dietę LOW CARB, czyli teoretycznie coś dla mnie, ale okazało się, że to na mnie nie działa, bo jak kotlet – to z ziemniakami, jak kurczak to najlepiej kebab, a jak jaja – to tylko z pajdą chleba grubo posmarowanego masłem, że o twarożkach na słodko nie wspomnę! Postanowiłam poważnie ograniczyć spożycie tych produktów i okazało się, że nie mam z tym problemu, a waga nawet nie wiem, kiedy zaczęła spadać!

DUŻO ZIELONYCH KOKTAJLI I SUROWYCH WARZYW

Miałam spore problemy ze śniadaniami albo z tym, co brać sobie do pracy na lunch. Rozwiązaniem okazały się sycące zielone koktajle. Okazało się, że zmiksowanie dużej ilości szpinaku z awokado i jakimiś fajnymi owocami (w ostateczności z jabłkiem) oraz nasionami chia, sezamem, siemieniem lnianym czy czymkolwiek podobnym, daje w efekcie fajne smakowo kompozycje, jest zdrowe, a przede wszystkim bardzo sycące. Każdemu polecam ten sposób na przekąski i lunche – taki koktajl przygotowany w domu spokojnie można wziąć do pracy (podobnie pokrojone warzywa), a samo przygotowanie nie zajmuje dużo czasu – w przypadku koktajli składniki wystarczy umyć i / lub obrać i wrzucić do miksera.

Za to zdecydowanie nie polecam soków, nawet świeżo wyciskanych – trudno się nimi najeść, a potem ochota na coś konkretnego rośnie. Owoce najlepiej miksować z warzywami, niektóre połączenia to prawdziwa rewelacja!

WARZYWNE POTRAWY JEDNOGARNKOWE NA OBIAD I CZASEM KOLACJĘ

W moim przypadku problematyczna zawsze była łatwość i szybkość przygotowania posiłków. Mięso wydawało mi się najprostsze w obróbce, toteż rzeczywiście używałam go w nadmiarze, warzywa jedząc właściwie w postaci symbolicznych sałatek – czyli dodatków do dań mięsnych i ziemniaków. Postanowiłam to zmienić, a w celu ułatwienia sobie zadania zaczęłam przygotowywać wielowarzywne dania jednogarnkowe – sycące i zdrowe, a po dobrym doprawieniu ziołami również całkiem przyjemne w smaku. Ta prosta zmiana też pozwoliła mi schudnąć te 10 kg w 2 miesiące.

ZERO ZWYKŁEGO CHLEBA

Zrezygnowałam też z chleba. Każdego dostępnego w piekarni, bo każda wizyta w sklepie z pieczywem groziła mi totalnym obżarstwem. Zaczęłam przygotowywać pełnoziarniste i wieloziarniste chlebki takie, jak te, które robią dziewczyny na diecie Dukana. Skończyło się objadanie kanapkami – jedna, dwie kromki ziarnistego, ciężkiego chleba spokojnie wystarczą mi na śniadanie.

12-O GODZINNY POST

Przed zmianą sposobu odżywiania się, czytałam też sporo na temat okresowego postu (tzw. intermittent fasting). Uznałam, że i tę zasadę warto wprowadzić w życie, co w praktyce sprowadza się do tego, że zachowuję dwunastogodzinny post. Oznacza to, że jeśli na przykład jednego dnia jem kolację o godzinie 18-ej, to kolejny posiłek zjadam dopiero w dniu następnym dopiero o 6-ej. Co w praktyce oznacza, że i tak w czasie tego swojego postu nie głoduję (bo większość czasu przesypiam), a organizm może sobie spokojnie odpocząć od trawienia i przetwarzania pokarmów.

DOBRY SPALACZ + BOOSTER ENERGII

Gdy czułam, że siada mi motywacja, brak mi energii lub po prostu wpadam w kiepski nastrój, jedynie wtedy (!) brałam przez kilka dni po jednej / dwie kapsułce możliwie silnego, ale naturalnego spalacza tłuszczu, który jest jednocześnie energetyzerem.
 Wystarczyło mi jedno opakowanie, więc wcale dużo nie zapłaciłam za to wspomaganie. Szczerze polecam >>> Fast Burn Extreme (kliknij i sprawdź), bo w tej chwili jest zdecydowanie najlepszy.

I to właściwie wszystko. Całe moje odchudzanie sprowadziło się po prostu do zdrowego, rozsądnego odżywiania i niewielkiego przyspieszenia spalania plus „doładowania” energią :-).

Podsumowanie

Widzicie, w sumie to dość proste. Jeśli i wy zastanawiacie się nad tym, jak schudnąć 10kg w 2 miesiące przestańcie się zastanawiać. Pomyślcie o zdrowym odżywianiu, weźcie przykład z Heli, a waga sama spadnie, nawet nie zauważycie kiedy!

Co jeść, żeby szybko schudnąć?
Chudziankowe Opinie: Calominal – Wielki Hit i Jeszcze Większy Kit

Anita Jurkin

pozdrawiam :-)

3 komentarze

Zostaw komentarz

FEEDBACK

− dwa = 1