Rate this post

Ja wiem. Znam 3 niezawodne sposoby. Testuję je na sobie od kilku lat, z reguły tuż po świętach, bo właśnie w czasie świąt zdarza mi się od słodyczy uzależniać. Chcesz je poznać? Nie ma sprawy. Za momencik o nich opowiem.

Po świętach, źródło: KobietyBezSerca.com

Po świętach, źródło: KobietyBezSerca.com

Skąd ten problem?

Zanim to jednak nastąpi, pokrótce wyjaśnię Ci, na czym polega problem. Jest nim uzależnienie. Bynajmniej nie chodzi o uzależnienie psychiczne. To czysto fizyczna potrzeba organizmu sterowanego przez mózg. Potrzeba, żeby jeść słodkie, jeść go więcej, jeszcze więcej i w kółko.

Kilka dni folgowania sobie szybko prowadzi do uzależnienia, a że w tym roku okres świętowania się wydłużył – uzależnienie mogło ulec diabelnemu wzmocnieniu.
Teraz najciekawsze – wyobraź sobie, że gdybyśmy w czasie świąt jedli tylko produkty z sacharozą, być może problem nie byłby tak duży. Cukrem, który najsilniej uzależnia mózg (i całe ciało) od słodyczy jest fruktoza.

Znajdziesz ją w warzywach i owocach i częściowo w sacharozie. Te produkty spożywcze to jednak nie problem. Problemem jest SYROP GLUKOZOWO – FRUKTOZOWY dodawany do większości produktów spożywczych, a w ogromnych ilościach obecny w gotowych słodyczach!

Zjadasz parę batoników / czekoladek / świątecznych cukierków z choinki i jesteś ugotowana / ugotowany. Za moment chcesz jeszcze, w kolejnym dniu – jeszcze więcej i więcej, i znowu, i tak w kółko.

Naukowcy odkryli, że to właśnie fruktoza aktywuje w mózgu reakcję „nagrody”, mózg przetwarza ją i czuje się nagrodzony, Ty czujesz się nagrodzona / nagrodzony – jedząc słodycz z fruktozą czujesz się bosko, uczucie anielskiej przyjemności ogarnia całe ciało.
Jak się temu oprzeć? Czy naprawdę nie ma sposobu? ALEŻ JEST. I TO JESZCZE JAKI!!!

Widzisz, teoretycznie nie byłoby sprawy, gdybyśmy wszystko, co jemy, słodzili zwykłą sacharozą (cukrem tym w kryształkach), a jeszcze lepiej glukozą, ale nie słodzimy. Co prawda sacharoza również na fruktozę (konkretnie na glukozę i fruktozę), ale fruktozy nie ma w niej aż tyle, żeby uzależniać, dopiero turbodoładowanie z innych pokarmów przestawia naszą fizjologię.

A z fizjologią trudno wygrać. Jest to jednak możliwe.
DOSYĆ PRZYNUDZANIA, CZAS NA KONKRETY, czyli zwalczanie uzależnienia w praktyce.

NAJPROSTSZY sposób na to, jak przestać jeść słodycze

Ten sposób JEST NAJŁATWIEJSZY i nie wymaga szczególnej gimnastyki. Po prostu kupujesz African Mango, bierzesz je przez dwa tygodnie, a po tym czasie, Twój apetyt na słodkie i w ogóle tuczące pokarmy spada samoistnie. Tu są BADANIA, z których wynika, że osoby stosujące African Mango zjadają średnio o 1000 KCAL MNIEJ od tych, które mango nie biorą. Ten „myk” STOSUJĘ WŁAŚNIE TERAZ. I już wracam do siebie tzn. wcześniejszych przyzwyczajeń żywieniowych. Zajęło mi to około tygodnia, bo pierwsze kapsułki wzięłam 2 stycznia!

II sposób na zmniejszenie apetytu na słodycze

To sposób, który może ZREWOLUCJONIZOWAĆ TWOJE ŻYCIE jest nim przejście po świętach na dietę LCHF lub SLOW CARB (tę od Timothy’ego Ferrisa). Dieta polega na tym, że węglowodany zastępujemy tłuszczami i białkami. Przejście na tę dietę wymaga odrobiny samozaparcia i pewnych przygotowań.

Trzeba przede wszystkim:

  • pozbyć się z domu węglowodanów (słodyczy, cukierków, chlebków etc.),
  • zapełnić lodówkę wysokotłuszczowymi produktami spożywczymi, najlepiej takimi, które najbardziej lubisz, w moim przypadku są to dojrzewające mięsa i wędliny typu boczek, tłusta szynka oraz wszelkiej maści tłuste sery – moje ulubione przekąski,
  • zadbać o to, by jeść wysokotłuszczowo i niskowęglowodanowo, przygotowując sobie jadłospis (głównych posiłków) na co najmniej 3 do 5 dni.

Odzwyczajanie się od słodyczy polega na tym, żeby w czasie kilku pierwszych newralgicznych dni zamiast podjadania słodkości, podjadać tłustości, a na główne posiłki też spożywać produkty wysokotłuszczowe i proteinowe. Mózg szybko zaakceptuje tę zmianę, już w ciągu 3-5 dni zapomni o nagradzaniu się fruktozą, to sprawi, że uwolnisz się od niej, a w dłuższej perspektywie schudniesz … i to jeszcze jak. Przykład? Oto co robi z grubasów dieta LCHF, poniższy screen pochodzi ze strony DietDoctor.com. Prawda, że szczęka opada z wrażenia?

Przed i Po LCHF zrodlo DietDoctorCom

Najciekawsze jest to, co napisała kobietka podsyłająca swoje zdjęcia. Cytuję za stroną

Before LCHF and after LCHF, thank you, Diet Doctor. No asthma and no allergies, which I’ve suffered from all my life.

Przyznaję, że dieta LCHF jest droga, trzeba umiejętnie wybierać produkty, które do najtańszych niestety nie należą, ale za to je się na niej mniej i CHUDNIE SIĘ W TEMPIE ZASTRASZAJĄCYM. Gorąco ją polecam w jej podstawowym wydaniu lub w wydaniu Tima Ferrisa (tego od PAGG Stack).

III sposób na zmniejszenie apetytu na słodycze

Najbardziej hardcore’owy. Metodę tę stosowałam jakieś 10 lat temu, zanim poznałam LCHF i zanim w ogóle odkryto właściwości African Mango.

Polega ona na napchaniu się słodyczami do obrzydzenia. Sorry, ale na tym właśnie ona polega. W moim wykonaniu wyglądało to tak:

  • miałam ciągłą ochotę na bezy,
  • kupowałam po jednej bezie codziennie i zjadałam na deser po obiedzie,
  • nie mogłam przestać i tyłam,
  • któregoś dnia kupiłam kilogram bezików,
  • jadłam je przez cały dzień (nic innego),
  • wieczorem skończyłam,
  • ostatnie bezy zjadałam z obrzydzeniem, ale wytrwałam,
  • następnego dnia obudziłam się z obrzydzeniem do słodyczy.

Po tej próbie przez miesiąc nie mogłam wziąć nic słodkiego do ust.
Zasada działania tej metody jest prosta –  jeśli coś sobie obrzydzisz, prędko po to nie sięgniesz Wykoncypowałam, że to może zadziałać, widząc mojego brata i jego stałe obrzydzenie do boczku (raz się boczkiem zakrztusił) i TŻ, który miał jakieś nieprzyjemne przejścia z grzybami – od wielu lat nie rusza niczego, w czym są grzyby.

Na chłopski rozum: Obrzydź sobie słodkości, a ich nie tkniesz!
I to faktycznie działa!
A Ty masz jakieś sposoby na powstrzymanie się przed jedzeniem słodyczy?

Acai Power - cała prawda o suplemencie
Odchudzanie a oddychanie

Anita Jurkin

pozdrawiam :-)

FEEDBACK


5 − jeden =

cztery + 1 =